Błąd na bilecie lotniczym i co teraz? [Nok Air]

Szybko, szybko! Bo wykupio!

Bilety kupione w mniej niż 10 sekund, bo przecież promocja! Nie można dopuścić do tego żeby pula promocyjnych miejscówek się wyczerpała. Przelew poszedł, na maila otrzymujesz potwierdzenie i nagle widzisz, że w Twoich danych na bilecie jest błąd.

Dokładnie taką sytuację miałam po zakupie biletów na trasie Bangkok – Koh Ngai. Wybraliśmy opcję fly&ferry w ofercie azjatyckich linii Nok Air. Trafiła nam się całkiem fajna cena, a ja byłam tak ucieszona samym faktem kupowania tych biletów, że nie zauważyłam, że w moim nazwisku zrobiłam literówkę i zgubiłam jedną literkę. Wszystko zatwierdziłam i zapłaciłam, a błąd wyłapałam dopiero na potwierdzeniu rezerwacji, co trochę ostudziło mój entuzjazm.

Jak wyjść z takiej sytuacji?

Wersja 1 – a kto by się tam przejmował? 😉

W końcu to tylko jedna literka i nikt nie będzie tego aż tak dokładnie sprawdzał. Tym bardziej, że sama linia poinformowała mnie o tym, że małe błędy nie są problemem.

As your e-mail, please be kindly informed that there are no problem when checking-in if there are little mistake on passenger’s name, first and last name switched but it must be in the same pronunciation.

Oczywiście jest to jakaś metoda – możecie po prostu zignorować ten błąd i liczyć na to, że nikt nie zauważy albo zauważy i nic z tym nie zrobi. Szanse są dość duże, w końcu to Azja. Ale to rozwiązanie zupełnie nie dla mnie, bo oczami wyobraźni już widziałam jak po prostu zostaje na lotnisku, a samolot na rajską wyspę odlatuje beze mnie.

błąd na bilecie lotniczym

Wersja 2 – hajs się musi zgadzać

Tanie linie lotnicze dają nam możliwość zmiany danych pasażera w zakupionym bilecie. Wystarczy zalogować się na swoje konto, kliknąć ‚manage my booking’, wpisać nowe dane i zapłacić. W przypadku Nok Air takiej zmiany możemy dokonać do 4h przed odlotem i będzie nas to kosztowało 750 baht za osobę.

No nie do końca byłam zadowolona z faktu, że muszę coś dopłacać. Przecież nie chciałam zmieniać danych pasażera tylko dodać jedną literkę. Jedna litera nie może przecież kosztować 759 baht więc założyłam, że dopłata będzie ostatecznością.

Wersja 3 – my friend, please help!

Wymagało to odrobiny zaangażowania, ale ostatecznie przyniosło najlepsze efekty. Od razu po tym jak zauważyłam literówkę, skontaktowałam się z Nok Air za pomocą Facebooka. Opisałam mój problem, podałam wszystkie dane. Ich odpowiedź – proszę zapłacić lub zadzwonić na infolinię. Rozmowa telefoniczna z ich biurem obsługi klienta nie wydawała mi się zbyt dobrym pomysłem. Za to znalazłam wszystkie ich formularze kontaktowe i adresy mailowe, i opisałam całą sytuację. Tak, to moja wina. Owszem, wiem że mogę zapłacić. Ale przecież nie chcę zmieniać danych pasażera tylko jedną literkę. Please help me.

Przez 3 dni czekałam na kontakt z ich strony, aż w końcu zostałam poinformowana o tym, że do mojej sprawy został przypisany specjalny zespół i proszą o skan paszportu. Wysłałam paszport i na wszelki wypadek ponownie wszystko wytłumaczyłam jak zdarta płyta. Znowu 3 dni ciszy. No i ostatecznie:

We understand that you got a trouble with your booking when you misspelled on the passenger name and the passenger’s passport has been already provided for consideration.  For this error case, we have edited the passenger last name correctly as shown on the passport with except for the fee as our goodwill.  The booking confirmation already sent to your registered e-mail, please check it again.

Thank you, my friend! 🙂 

Jeśli Wam też przytrafił się błąd na bilecie lotniczym to przede wszystkim skontaktujcie się ze swoim przewoźnikiem. Przypuszczam, że w dużych liniach lotniczych taka zmiana może być bardziej problematyczna, ale jeśli chodzi o tanie linie, to wszystko można załatwić za pomocą kontaktu z nimi. Ostatecznie można zapłacić dodatkową kwotę za zmianę danych lub po prostu nie robić nic – wybierzcie takie rozwiązanie, które będzie najmniej stresogenne. W końcu chodzi o wakacje.

Share:
%d bloggers like this: